Marcus robi odprawę
Kiedy spacerowaliśmy, mój telefon zabrzęczał – to był Marcus, meldujący się. “Hej Grace, wszystko w porządku?” – jego głos był wyraźnie słyszalny. “Wszystko w porządku, po prostu cieszymy się ogrodem” – odpowiedziałam. “Daj mi znać, gdybyś potrzebowała załatwić jakieś sprawy – zaoferował, a ja podziękowałam mu, wdzięczna za jego stałe wsparcie. Marcus stał się niezawodną obecnością w naszym życiu, jego telefony były częste i mile widziane, a pocieszająca była świadomość, że zawsze był w zasięgu telefonu, gotowy do pomocy.

Marcus dokonuje odprawy
