Zbliża się pan Thompson
“Wszystko w porządku?” Głos pana Thompsona przebił się przez mgłę moich myśli, przywracając mnie do rzeczywistości. Podszedł bliżej, z prawdziwą troską w oczach, nieświadomy znaczenia, jakie te łyżwy miały dla mnie, ale wyraźnie zainteresowany. Spojrzałam jeszcze raz na łyżwy, a potem z powrotem na niego, starając się znaleźć słowa, aby wyjaśnić, co oznaczają – i dlaczego moje ręce trzęsły się tak niekontrolowanie.

Zbliża się pan Thompson
