Dogonić Lily
Po zakończeniu wolontariatu Lily wpadła po mnie. “Gotowa na kawę?” zapytała, znając już moją odpowiedź. “Zawsze!” Zaśmiałam się, wsiadając do samochodu. W drodze do naszej ulubionej kawiarni rozmawiałyśmy o wszystkim, od starych filmów po plotki z sąsiedztwa. Wypad wydawał się odświeżający, był mile widzianą ucieczką od ciągłego ciężaru odpowiedzialności. W Lily znalazłam nie tylko zaufaną przyjaciółkę, ale także przypomnienie o radości, która istniała poza opieką – towarzyszkę śmiechu i wspólnych opowieści.

Nadrabianie zaległości z Lily
