Wspomnienia powracają falami
Stojąc tam zamrożona, nie mogłam uwierzyć własnym oczom – to zdecydowanie były jej wrotki, ze zużytymi kółkami i wyblakłym różowym kolorem. Nagle ogarnęła mnie powódź wspomnień: oglądanie jej ślizgającej się bez wysiłku, jej śmiech wypełniający park. Jak to możliwe, że rolki, które zniknęły wraz z moją córką, znalazły się tutaj? Ogarnął mnie wir emocji – dezorientacja, nadzieja i niedowierzanie – zastanawiając się, co tak naprawdę się dzieje.

Wspomnienia powracają falami
