Przeglądanie dokumentacji
Kilka dni później w końcu trzymaliśmy w rękach ciężką kopertę. Razem z Joyce usiadłyśmy i systematycznie, linijka po linijce, z uwagą przeglądałyśmy dokumenty. Każda strona oferowała możliwość dotarcia do sedna tego, co się działo. Przeglądaliśmy dokumenty z mieszanką zdenerwowania i ciekawości. To było tak, jakbyśmy trzymali w rękach mapę skarbów, a prawda leżała w porozrzucanych kawałkach układanki, którą mieliśmy nadzieję złożyć w całość. Nasze oczy pozostały przyklejone do linii.

Przegląd nagrań
