Telefon ze szpitala
Późnym wieczorem zadzwonił mój telefon. Po drugiej stronie był administrator szpitala; jej głos brzmiał na spięty i roztrzęsiony. “Rozpoczęliśmy przegląd” – poinformowała mnie. “Ale proszę, zachowaj współpracę” Nie wyjaśniła, co dokładnie oznaczał ten przegląd, ale w jej tonie słychać było ostrożność i powściągliwość. Z jednej strony poczułem ulgę, że coś się wreszcie ruszyło, ale prośba o współpracę wydawała się bardziej ukrytym ostrzeżeniem. Znów ogarnęło mnie uczucie niepokoju, jakbym była osaczona.

Telefon ze szpitala
