Mojej żonie odmówiono znieczulenia podczas porodu. Teraz, po zapoznaniu się z powodem tej decyzji, zamierzam pozwać szpital.

Opublikowano 09/01/2025
Reklama

Historia zaczyna się poniżej

Moja żona błagała dwie pielęgniarki o uśmierzenie bólu, gdy jej poród przeciągał się godzinami. Oczywiście bardzo cierpiała, pociła się, krzyczała i rozpaczliwie błagała mnie o pomoc. Ale pielęgniarki nie zwracały na nią uwagi. Zamiast jej pomóc, po prostu zareagowały śmiechem. Stałem obok, bezradny i zszokowany tym, czego byłem świadkiem. Kiedy jej ciśnienie krwi nagle dramatycznie spadło, nastąpił absolutny pośpiech. Została przewieziona na salę operacyjną, gdzie nasza córeczka urodziła się przez cesarskie cięcie – bez naszej zgody. Wkrótce potem przyszedł do mnie lekarz. Wyjaśnił, że pielęgniarki twierdziły, że moja żona odmówiła jakiejkolwiek formy uśmierzania bólu i zapytał mnie dlaczego. Powiedziałem mu prawdę.

Screenshot 2025 08 07 121653

Zrzut ekranu 2025 08 07 121653

Reklama
Reklama