Poranna rzeczywistość
Poranne światło delikatnie przywróciło mnie do rzeczywistości, gdy obudziłam się z miarowym oddechem Henry’ego obok mnie, miękkim lądowaniem w dzień. Jego stan był niezaprzeczalną obecnością, cicho kształtującą nasze codzienne życie, ale w tej uroczystej rzeczywistości czułam echa naszego tańca – czułe przypomnienie miłości, która niosła nas każdego ranka, owinięta zarówno tęsknotą, jak i cichym oddaniem.

Poranna rzeczywistość
