Znajome melodie i mrowienie w sercu
Kiedy głos Henry’ego dryfował po znajomych tekstach, moje serce odzwierciedlało jego rytm, trzepocząc z cichą radością. Chociaż jego nuty się wahały, każda z nich zdawała się zszywać nasze fragmenty z powrotem. “Zaśpiewaj to jeszcze raz, Henry – ponagliłam, chłonąc każde słowo, gdy jego piosenka wskrzesiła dawno uśpione wspomnienia i po raz pierwszy od wieków dała przelotne spojrzenie na człowieka, którym kiedyś był.

Znajome melodie i mrowienie w sercach
