Spokojny wieczór
Wieczór zapadł wokół nas łagodnie, a Henry zasnął wcześniej niż zwykle. Obserwowałam go, jego lekki i równy oddech, i poczułam rzadkie poczucie spokoju. Pokój był słabo oświetlony, cienie łagodziły krawędzie mebli, jakby świat zatrzymał się wraz z jego snami. Po cichu posprzątałam pokój, wdzięczna za ulotny spokój, w pełni świadoma tego, jak nieprzewidywalny może być każdy dzień.

Cichy wieczór
Reklama
