Trzeźwiący powrót do domu
Gdy Lily odwiozła mnie do domu, rzeczywistość się uspokoiła. “Dzięki za dzisiaj” – powiedziałam, machając na pożegnanie. Przekraczając próg, ciężar moich obowiązków powrócił, znajome dźwięki domu powitały mnie, a myśli o opiece nad Henrym pozostały. “Hej, Henry, wróciłam – zawołałam cicho. Przejście od beztroskich chwil spędzonych z Lily do wymagań związanych z opieką było bardzo wyraźne, ale wiedziałam, że to jest miejsce, w którym muszę być. Biorąc głęboki oddech, przygotowałem się na nadchodzącą rutynę.

Trzeźwiący powrót do domu
