Wplatanie radości we wspomnienia
Te chwile wydawały się cenne, każda z nich była nicią w gobelinie naszego wspólnego życia. “Takie dobre wspomnienia”, pomyślałam na głos, delektując się jego obecnością. Henry przytaknął, a jego oczy lekko zamigotały i przez chwilę czułam się, jakbyśmy tańczyli między przeszłością a teraźniejszością, wplatając radość w tkankę naszego codziennego życia. Trzymałam się mocno tych prostych przyjemności, pozwalając mojemu sercu chłonąć ciche zadowolenie z naszego wspólnego doświadczenia.

Wplatanie radości we wspomnienia
