Cisza w ogrodzie
Gdy Henry drzemał w domu, ja skierowałam się w stronę ogrodu kwiatowego, znajdując ukojenie w jego pielęgnacji. Delikatnie wyrywałam chwasty i układałam płatki, a ziemisty zapach mnie uspokajał. Ogród stał się moim schronieniem, tętniącym życiem towarzyszem w samotności. Ciepło słońca na moich plecach było jak uścisk, przypomnienie, że nawet pośród chaosu, kieszenie spokoju czekają na tych, którzy poświęcili czas na ich poszukiwanie.

Cisza w ogrodzie
