Kolacja wywołuje radość
Kolacja zamieniła się w ożywioną imprezę, a opowieści Marcusa dodawały energii do stołu. “Więc, słuchajcie tego” – zaczął, rozpoczynając opowieść, która sprawiła, że zarówno Henry, jak i ja parsknęliśmy śmiechem. Przez krótką chwilę Henry wydawał się rozjaśniony i czułem się jak za dawnych czasów, jakby chmury rozstąpiły się po burzy. Anegdoty Marcusa wypełniły pokój śmiechem i swobodą, delikatnie przypominając, że szczęście może powrócić, nawet w małych, ulotnych krokach.

Kolacja wywołuje radość
